ROzważania o RoR, PHP…
Kilka miesięcy temu (gdzieś koło roku nawet, więc wypadałoby napisać – kilkanaście…) zetknąłem się z językiem Ruby, i oczywiście z frameworkiem Ruby On Rails. Jako że jestem programuję głównie dla sieci, ale też nie bezmyślnie, od dawna dostrzegam pewnie nazwijmy to niedostatki języka PHP. Dlatego właśnie wyczytałem w sieci wszystko, co się da na temat tej wówczas dla mnie nowości, mocno się zainteresowałem, przyrzekłem sobie, że będę się tego „czegoś” uczyć w wolnych chwilach, aby nie tylko podnieść własne kwalifikacje, ale po prostu – aby poznać nowe trendy, jak to się ładnie nazywa…
Niestety, smutna rzeczywistość zgotowała dla mnie coś zupełnie innego, bowiem w ciągu ostatnich kilku miesięcy tak byłem zawalony robotą, że początkowe „mocne postanowienia” musiałem, chcąc-niechcąc, odłożyć w kąt i skupić się na dotychczasowym klepaniu kodu.
Teraz, po lekturze http://www.oreillynet.com/ruby/blog/2007/09/7_reasons_i_switched_back_to_p_1.html zastanawiam się, czy właściwie nie zrobiłem dobrze? Czy Railsy nadal, mimo że upłynęło przecież kilka miesięcy, są w powijakach? Myślę, że tak, mimo wszystko nadal jest to technologia bardzo niszowa, z której przyswojeniem można jeszcze spokojnie poczekać.
Póki co, w naszym zresztą mocno zacofanym kraju wciąż niepodzielnie rządzi „cowboy-codding” w postaci zgraj licealistów, którzy za pół darmo piszą serwisy i-netowe (czy zresztą mocno wkurzają „prawdziwych” programistów; można o tym przeczytać na niemal każdym forum poświęconym językowi PHP).
Czy to źle, że Railsy tak kiepsko sobie radzą? Z mojej perspektywy – wcale nie. Mogę chociażby dzisiaj zasiąść do zgłębiania tego frameworka, i powiedzmy za miesiąc mieć go jako-tako opanowanego, a i tak pewnie byłbym jednym z pierwszych kilkudziesięciu zapaleńców, którym w ogóle chciało się to robić.
Z drugiej jednak strony, czy warto? Powiem szczerze: mocno mnie ten język pociąga, jego konstrukcja jest wręcz bajeczna, ale… no właśnie, zapytam po raz kolejny: czy warto uczyć się Ruby, Ruby On Rails???
Witam. Szczerze Ci powiem, że nie mam tak dużego doświadczenia w programowaniu aplikacji webowych, ale z tego co przeczytam w internecie albo usłyszę od znajomych mogę spokojnie stwierdzić, że warto:). Bardziej na twoim miejscu zastanowiłbym się czy wybrać ROR’a czy może przejść na pythona(framework Django). Ja sam właśnie stoję w punkcie, bo za bardzo nie wiem, która technologię wybrać. A jak to zwykle jest nie za bardzo chce mi się poznawać obu technologi i za rok wybrać, który jest lepszy:). Trochę odbiegłem od tematu..:P. ROR jest bardzo popularny w innych krajach. U nas niestety można stwierdzić jak sam napisałeś jesteśmy „zacofanym krajem”, w którym licealiści piszą ogromne aplikacje za grosze. Niestety taka jest Polska rzeczywistość. Jak na razie PHP jest „górą” tylko i wyłącznie dlatego, że jest bardzo popularny u nas w kraju, masz pełno stron z how-to po polsku, książek, wszystkiego czego sobie tylko zapragniesz. Niestety z ROR i Django już tak nie jest. Większość podręczników jest w języku angielskim co początkującym może znacznie utrudnić życie. No tak czyli powiedzmy gdybym był jakimś guru od pisania aplikacji webowych i ty byś był bardzo początkujący na pewno wybrałbyś w tym momencie PHP:). Ja sam bym to zrobił, ale…jeżeli firma daje Ci dzisiaj zlecenie i mówi, że chce to właśnie w ROR to stawka znacznie się zwiększa za projekt. Bynajmniej dlatego, że w Polsce ten język jeszcze jest bardzo niszowy. Także zamiast wziąć za projekt powiedzmy 500zł można spokojnie wziąć 1500zł za to, że jest to język bardzo wydajny, niszowy, np: popularny w USA. Tylko, że firma musi się znać na rzeczy i wiedzieć, że ROR jest lepszy od PHP. Wiele firm po prostu tylko daje zlecenie i nie zna się na rzeczy…i tutaj właśnie jest problem;P. Ale nikt przecież nie powiedział, że za 5 lat nagle przyjdzie trendy w Polsce na ROR lub Django. Polskie społeczeństwo po prostu boi się chyba przestawić na inny język, ponieważ większość programistów np: PHP dzisiaj dobrze zarabiają i nie mają powodów, aby przejść na inny język i stracić większą grupę zleceniodawców.
A tak w ogóle to brałeś pod uwagę Pythona zanim stwierdziłeś, że chcesz się uczyć Ruby?:). Bo jeżeli tak to może wypowiedz się czym różni się Ruby od Pythona?:)
kefas, jest bardzo wiele racji w tym, co piszesz… Trudno powiedzieć, czemu, jednak boimy się w polskim światku programistycznym nowości… Dlatego właśnie PHP cały czas święci u nas triumfy, podczas gdy powinniśmy chyba spojrzeć nieco bardziej przyszłościowo i skoro np. taki Ruby „gdzieś tam, za oceanem” jest czymś „na fali” – iść tym tropem jak najszybciej.
Czym się różni Ruby od Pythona? Logiem!
A poważnie: nie chcesz chyba powiedzieć, że Ruby to nowa wersja Pythona, prawda? Zerknij do pierwszego lepszego kodu pythonowego, i do jego odpowiednika w rubym… Zresztą, jak powiedział mi kiedyś jeden „stary” (naprawdę stary) programista: dobry jest ten język programowania, w którym TY SAM czujesz się dobrze.