Muzyczka w necie…
Ostatnio pracuję głównie samotnie, sporadycznie kontaktując się ze światem zewnętrznym, a i to głównie za pośrednictwem maila.
Dlatego, by lepiej się skupić, poszukałem troszeczkę w Necie i znalazłem interesujący serwis setlist.fm. Tutaj wystarczyło wpisać nazwę ulubionej grupy, czy wykonawcy, a jeśli tylko dopisze nam szczęście i ktoś uzupełnił bazę serwisu wcześniej – możemy wybrać np. ostatnie wydarzenie z życia danego wykonawcy – i przesłuchać/obejrzeć wszystkie utwory związane z tym wydarzeniem.
Chyba trochę zagmatwałem, więc wyjaśnię.
Załóżmy, że szukamy czegoś o zespole Metallica. W odpowiedzi wyszukiwarka serwisu podaje nam listę wydarzeń, w których uczestniczył ten zespół + daty, w których dane wydarzenie miało miejsce. Klikamy w interesujący link – i mamy listę utworów, jaką zespół tego dnia zaserwował swoim słuchaczom.
Oczywiście, jeśli na koncercie był ktoś z kamerą, a potem swoje nagranie umieścił na youtube.com – możemy nawet zobaczyć, jak to wyglądało z trybun (szczerze mówiąc – nie polecam; jakoś nagrań, na jakie natrafiłem pozostawiała delikatnie mówiąc baaardzo dużo do życzenia…).
Klikamy (załóżmy) w pierwszy utwór, i (przynajmniej w moim firefoksie tak to wyglądało) w prawym dolnym rogu otwiera nam się okienko i odtwarza wybrany utwór. Po zakończeniu, automatycznie ładuje następny z listy.
Przyznacie, że znacznie prostsze to, niż samemu wyszukiwać utwory w Youtubie i klikać je po kolei…
Póki co, jestem na etapie „light-usera” tego serwisu, ale już teraz mogę powiedzieć, że bardzo interesująco się zapowiada: prosty, przejrzysty, o sporych możliwościach (w tym już teraz można dostrzec kilka potencjalnych dróg rozwoju nowych funkcjonalności).
I takie rzeczy trzeba robić!