<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dawid pisze... &#187; Książki</title>
	<atom:link href="http://dawidpisze.federowicz.net/category/ksiazki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dawidpisze.federowicz.net</link>
	<description>moim (nie)skromnym zdaniem</description>
	<lastBuildDate>Tue, 29 Jun 2010 08:08:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Polactwo, a sprawa polska&#8230;</title>
		<link>http://dawidpisze.federowicz.net/2008/10/polactwo-a-sprawa-polska/</link>
		<comments>http://dawidpisze.federowicz.net/2008/10/polactwo-a-sprawa-polska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:20:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dawid</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polactwo]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Ziemkiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidpisze.federowicz.net/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie jestem świeżo po lekturze publicystyki Rafała A. Ziemkiewicza, pt. &#8222;Polactwo&#8221;. Pod względem warsztatowym &#8211; pierwsza klasa. Wszystko przemyślane, jasno wyłożone, pióro leciutkie, zresztą jak zawsze w prozie Ziemkiewicza. Do tej pory wszystko co czytałem tego Autora było fantastyką, zresztą świetnie napisaną (czy może mi ktoś przy okazji wyjaśnić, dlaczego polscy pisarze fantastyki mają takie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie jestem świeżo po lekturze publicystyki Rafała A. Ziemkiewicza, pt. &#8222;Polactwo&#8221;.<br />
Pod względem warsztatowym &#8211; pierwsza klasa. Wszystko przemyślane, jasno wyłożone, pióro leciutkie, zresztą jak zawsze w prozie Ziemkiewicza. Do tej pory wszystko co czytałem tego Autora było fantastyką, zresztą świetnie napisaną (czy może mi ktoś przy okazji wyjaśnić, dlaczego polscy pisarze fantastyki mają takie świetne pióra???).<br />
Tym razem &#8211; temat zupełnie inny. Nie ma co ukrywać, te sto kilkadziesiąt stron daje do myślenia.<br />
Przed przeczytaniem tej pozycji, przyznaję, ceniłem go wyłącznie jako pisarza &#8222;od fantastyki&#8221;. Przyznaję również, że unikałem jego publicystyki; wydawało mi się, że człowiek z prawej strony sceny politycznej nie może mieć ciekawych poglądów; że zacznie pluć na &#8222;czerwonych&#8221;, zacznie mi tutaj agitować, i nic mi z czytania nie przyjdzie, jak tylko więcej wrzodów na żołądku. Tymczasem &#8211; znowu przyznaję bez bicia &#8211; jestem wręcz zaskoczony. Bo skoro on jest uważany za publicystę z mocno-prawej strony sceny politycznej, to w takim razie siebie też musiałbym nazwać &#8222;prawicowcem&#8221; (a fe, Dawid, a fe!). Jego poglądy są niebezpiecznie mocno zbliżone do moich. Zresztą sam Autor zauważa kilkukrotnie, że poglądy jakie reprezentuje są dość mocno rozpowszechnione w społeczeństwie, a jedyna różnica polega w zasadzie na tym, że on nie boi się ich głośno wypowiadać.<br />
I faktycznie, czasami domniemania czy sugestie, którymi podpiera swój wywód wręcz rażą; ale nie dlatego, że są niezgodne z prawdą, ale dlatego, że nie ma (niestety! a może &#8211; na szczęście???) w &#8222;Polactwie&#8221; Ziemkiewicza dowodów potwierdzających śmiało stawiane tezy. Jednak, jeśli odsunie się na bok wszelkie uprzedzenia wobec Autora, czy postaw politycznych, jakie reprezentuje (czy też &#8211; jakie już teraz razem prezentujemy, bo &#8211; jak powiedziałem &#8211; wyszło na to, że myślimy praktycznie podobnie!), i damy się porwać tokowi rozumowania Pana Rafała, chwilami wręcz przechodzą nas dreszcze. Z czasem przestajemy żałować, że w tekście nie ma dowodów na poparcie tych tez. Bo gdyby jeszcze te dowody Autor przytoczył, okazać by się mogło, że nasze spojrzenie na ulubionych polityków (? &#8211; nie wiem, jak Wy, ale ja już nie mam takowych&#8230;), samą politykę, na naszą gospodarkę, władze, wybory, historię, i w ogóle na Polskę &#8211; nagle runęło. Nic już nie jest takie samo.<br />
Niestety, ale z przykrością stwierdzam, że gdyby insynuacje Pana Rafała Ziemkiewicza nie było chociaż w części prawdziwe, gdyby kogoś zniesławił, niesłusznie coś zasugerował, czy oskarżył, prawdopodobnie toczyłoby się już kilka spraw o zniesławienie, w których odgrywałby rolę oskarżonego. Książka została po raz pierwszy wydana w 2004 roku, więc czas najwyższy, żeby &#8222;się wybielić&#8221; (to nieśmiały apel do osób, które z nazwiska zostały wywołane do tablicy przez Pana Rafała)!<br />
Tymczasem &#8211; zero odzewu. Nikt nie próbuje zaprzeczać. Zapadła cisza.<br />
I to jest właśnie najbardziej przerażające.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidpisze.federowicz.net/2008/10/polactwo-a-sprawa-polska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
