OpenOffice na biurkach w polskich urzędach
Przeczytałem właśnie artykuł (źródło), że w dokumencie przetargowym na zintegrowany system dla wojewódzkich Centrów Powiadamiania Ratunkowego pojawił się zapis, iż jednym z warunków, jakie spełniać muszą komputery jest posiadanie OpenOfficePL.
Dołączę do grona entuzjastów i zawołam: hurra!
To bardzo dobrze, że osoby układające warunki przetargu dostrzegły źródło, w którym można by zaoszczędzić dość znaczne sumy pieniędzy. Sam używam OpenOffice’a na codzień i bardzo go sobie chwalę. Myślę, że polscy urzędnicy, którym przyjdzie na nim pracować też szybko go docenią.
Zdaję sobie sprawę, że zapis o OO może być pod publiczkę i niejako „przy okazji”, żeby układający warunki mogli się przypodobać i nie powiedzieć, że chcieli oszczędzić; w tych samych warunkach jest bowiem napisane, że komputery mają pracować pod microsoftowymi „7″ lub Vistą. Tak więc zainstalowanie na nich dodatkowo darmowego OpenOffice’a nie jest jakoś szczególnie czasochłonne. Obawiam się też, że jeśli urzędnik będzie miał dokument do napisania, a do wyboru edytor Word lub OOWriter – wybierze to pierwsze, bardziej mu znane rozwiązanie…
No, ale przynajmniej pierwsza jaskółka się na niebie pokazała. Za nią – miejmy nadzieję – pójdą kolejne.