0

Brutalna zmiana w waszej klasie

Posted by Dawid on cze 29, 2010 in Komentarz, Publicystyka, felieton

Można się tego było spodziewać (mowa o tym).
Cóż, skończyły się dobre czasy, zaczyna się podejście biznesowe – można tylko domniemywać, że w n-k zaczęto coraz poważniej podchodzić do kwestii robienia pieniążków, a nie wyłącznie do robienia dobrego serwisu.
Nie wiem, czym to się skończy. Nie wiem nawet, skąd autor wie, że „internauci masowo się buntują” i „odchodzą„. Ale chyba coś w tym jest, chociaż WP też słynie z tego, że ma nie najświeższe informacje…
O N-K już kilka razy pisałem na tym blogu, przeważnie mało pozytywnie. Już jakiś czas temu wspomniałem, że konto na tym serwisie – to właściwie nic specjalnego, bo w zasadzie nic nam ono nie daje. Oczywiście możemy odnaleźć znajomych i przyjaciół ze szkolnej ławy, ale na tym przydatność serwisu (przynajmniej dla mnie) się zakończyła; nic mnie tam nie zatrzymywało, a sądząc z nowych funkcjonalności – nic nie jest w stanie skłonić mnie do powrotu.
Jeśli N-K szybko czegoś nie wymyśli, to polegnie. Pewnie będą to ficzery rodem z facebooka: możliwość zakładania grup, gry sieciowe, itp. Ale jeśli już chciałaby się ratować, powinna to zrobić jak najszybciej.

Tagi: , , , ,

 
0

Nasza-klasa – najlepsza na świecie? Przepraszam, ale…w czym??

Posted by Dawid on wrz 15, 2009 in Bez kategorii, Komentarz, Publicystyka, off-topic

Gazeta.pl opublikowała tekścik o n-k.

Nie ma to, jak mieć dobry PR. W sieci huczy o idiotycznych posunięciach na n-k (choćby o uruchomieniu śledzika, o którym tak naprawdę nie wiadomo, po cholerę on i dla kogo), krytycznie niskim poziomie serwisu, zdjęć i komentarzy tam widniejących, a tymczasem dziennikarze Gazewy Wybiórczej sugerują, że twórcom n-k należą się pokłony, że tak wspaniały serwis stworzyli.

Tak, serwis BYŁ wspaniały. Kiedyś, jakieś półtora roku temu.

Teraz, kiedy stał się fotka-bis – to już nie jest to samo. Wielkością – faktycznie, ileść userów i odsłon jest imponująca. Ale nie przekłada się na jakość.

Grono też kiedyś było fajne, bo było nowe i tajemnicze (można się było zarejestrować tylko na zaproszenie kogoś z wewnątrz). Ale spowszedniało. I powoli chyli się ku upadkowi.

N-k kroczy tą samą drogą. Niestety, od samego początku było jasne, że ten krąg grupy docelowej trudno będzie poszerzyć. Próby takie podejmują, za co im chwała, ale jeśli jedną z nich miało być uruchomienie śledzika – to ja dziękuję. I nie sądzę, żeby to jakoś pomogło.

N-k się przejada. Jak już wielokrotnie powtarzałem, niestety, nie ma tam nic, co skłaniałoby mnie czy podobnym do mnie osobom wracać tam codziennie. Do tego – stada pokemonów z ich idiotycznymi komentarzami, zdjęciami jak z katalogu XXX – to wcale nie pomaga.

Tagi: , , ,

 
0

Polska część WWW sięga powoli dna…

Posted by Dawid on wrz 14, 2009 in Bez kategorii, Komentarz, Publicystyka, off-topic

Ostatnich kilka dni, w ramach tzw. zajęć dodatkowych, związanych w większości z nowym zleceniem, zmuszony byłem zapoznać się z polskimi, masowymi serwisami społecznościowymi.

Jako że n-k jest mi z grubsza znana (znawcy tego serwisu na pewno przyznają mi rację, że wystarczy jakaś godzina wolnego czasu, żeby na wskroś poznać ten serwis i WSZYSTKIE ficzery, jakie oferuje; wszystko ponadto – jest zwyczajną stratą czasu).

Zajrzałem więc na fotka.pl. Wcześniej miałem raczej sporadyczną styczność z tym (po)tworem. Ot, od czasu do czasu trafiałem tam klikając przeważnie w link umieszczony na zupełnie innej stronie. Obejrzałem zdjęcie, kliknąłem to tu, to tam, i zamykałem fotkę.

Teraz musiałem głębiej wejść w ten serwis.

Hm… od czego by tu zacząć, żeby za szybko nie skończyć… Cóż, zacznijmy od tego, że daleko nie zaszedłem… Jakieś klany (jak sądzę, to inna, bardziej „cool” nazwa oznaczająca w gruncie rzeczy podforum internetowe), jakieś rankingi zdjęć, komentarze do nich… To tyle, jeśli chodzi o fotkę, bo faktycznie na tym należałoby tu skończyć, bo to faktycznie wszystko, co na fotce się znajduje.

Podsumowując fotkę: nie ma tam nic, dosłownie NIC, co zachęciłoby mnie do dłuższego pobytu na tej stronce, albo do powrotu na nią. Zdjęcia – w zasadzie niewiele się różniące od tych, jakie zobaczyć można na n-k, komentarze… cóż, pominę milczeniem (gdzieś już słyszałem określenie „pokemony” na tych, co umieszczają takie zdjęcia i komentarze, jakie znaleźć można na fotka/n-k)… Poza tym: nic wyrafinowanego, nic, co rzucałoby na kolana, nic szczególnie zaawansowanego technicznie.

To straszne, że n-k ma tylu użytkowników. Straszne, że fotka cieszy się aż taką popularnością. Wystarczy spojrzeć na badania oglądalności stron internetowych, żeby zobaczyć, że serwisy te mają naprawdę poważne wyniki w tej „dziedzinie”.

To tak straszne, że aż przykre… Zero poziomu, gówniarzowate pokemony, ścigające się na jak najbardziej wyuzdane fotki i po prostu głupie komentarze, których często nawet nie da się rozczytać – czy tak wygląda czołówka społecznościowych serwisów w Polsce???

Szkoda…

Tagi: , , ,

 
0

sledzik.pl zamarynowany przez pokemony

Posted by Dawid on wrz 10, 2009 in Bez kategorii

Nie tak dawno pisałem na temat planowanej nowej usługi serwisu nasza-klasa.pl, czyli o sledzik.pl.
No i – wystartowali.
Na odzew użytkowników nie trzeba było długo czekać. Co ciekawe, wielu osobom do tego stopnia się to nie spodobało, że nie dość że wzywają do bojkotowania nowej usługi, to jeszcze usuwają konta z n-k.
Ciekawy jestem, ilu jest tych zadowolonych…
Coraz bardziej jestem zadowolony, że zrezygnowałem z wątpliwej jakości usług n-k. :)

Tagi: ,

 
0

Czy to wojna społeczności?

Posted by Dawid on wrz 5, 2009 in Bez kategorii, Publicystyka, off-topic

W ostatnim tygodniu pojawiło się kilka newsów, które wzbudziły moje zaciekawienie.
Najpierw zobaczyłem to. Interesujące, chyba jedna z najstarszych polskich społecznościówek – zwija manatki. Najwyraźniej nie wytrzymał konkurencji z n-k, a szkoda…
Swego czasu nawet miałem konto na grono.net. Nie wiem, może jestem dziwny, może zbyt dużo się spodziewałem, ale serwis ten nie proponował mi nic, dosłownie nic, co miałoby mnie zachęcić do jego odwiedzania. Od czasu do czasu zaglądałem tam, żeby zobaczyć, czy dzieje się coś ciekawego, ale za każdym razem po kilku minutach bezsensownego klikania – wychodziłem. Działo się tak coraz rzadziej i rzadziej, aż w końcu nadszedł ten dzień i konto zlikwidowałem jako zupełnie zbędne.
Przyczyna, jak nietrudno się domyślić, była mniej-więcej taka sama, jak moje powody odejścia od n-k. Ot, kolejne miejsce, w którym ludzie ścigają się na ilość znajomych, ilość „odjazdowych” (zdaniem autorów) zdjęć, itp. Dla bardziej wymagających użytkowników nie było tam nic ciekawego.
Któregoś razu, również w ostatnim tygodniu, przez googlowską reklamę trafiłem do jakleci.pl. Zainteresowała mnie szczególnie ich agresywna kampania, od samego początku starająca się poniżyć n-k. JakLeci – w telegraficznym skrócie – oferuje nam dokładnie to wszystko, czego n-k dorobiło się z czasem: a więc mamy tu możliwość dodawania zdjęć i ich „pinezkowania” (jak pragnę zdrowia, nie potrafię powiedzieć, co w tym „pinezkowaniu” jest takiego fajnego, coolerskiego? Że można się zabawić w woo-doo i wyżyć na czyimś zdjęciu???), urządzać imprezy, poznawać sąsiadów, itd. Słowem: full-wypas, chciałoby się rzec. I to wszystko – w przeciwieństwie do n-k – mamy za free. Jak widać, jakleci.pl idzie na ostrą konfrontację z n-k od samego początku. Na razie nie mam zamiaru zakładać konta w tym serwisie; ciekawy tylko jestem, jak się to wszystko rozwinie. Póki co jednak serwis ten pozostanie dla mnie ciekawostką; zresztą sam skład osobowy ludzi go tworzących nie rzuca na kolana. Cóż, skoro Google startowało w garażu, to inni najwidoczniej też postanowili pójść tym samym tropem. Życzę powodzenia, w każdym razie, bo konkurencja na rynku jest bardzo ważna, a jak na razie n-k pogrzebało grono – jedynego konkurenta, jakiego miało.

[edytowano: 2009-09-08 15:35]
Wniosek o upadłość został oddalony.
Tak jest, niech się jeszcze trochę pomęczą…

Tagi: , , , ,

 
0

Czemu odszedłem z nasza-klasa.pl

Posted by Dawid on sie 31, 2009 in Publicystyka

Dzisiaj, chyba trochę przez przypadek wszedłem na youtube.com i wpisałem „nasza klasa sama prawda„.
Swego czasu, jakieś 2, czy nawet 3 lata temu pomysł n-k również mnie przypadł do gustu. Założyłem tam konto, skontaktowałem się ze swoimi szkolnymi kolegami i koleżankami, nawet jedno „spotkanie po latach się odbyło”. I… w zasadzie na tym się skończyło. Bo na czym niby miało się skończyć? Ten wortal, biorąc pod uwagę jego tematykę, raczej trudno mi wyobrazić sobie jako „coś więcej” niż właśnie spotkanie po latach, ewentualnie zwołanie się, umówienie, wymienienie numerów komórek/adresów e-mail.
No, ale cóż… Firma istnieć musi, ruch w interesie również musi być, strona powinna generować kolejne odsłony, żeby nie odeszli od niej reklamodawcy.
No więc generuje. A że przy okazji zaginęła gdzieś po drodze idea podtrzymywania znajomości ze szkolnych lat, zastąpiona… no właśnie, czym?

Obejrzałem filmiki z youtube. Nad sposobem perswazji nie będę się rozwodził. Niemniej jednak, coś w tym jest. N-K zaczęła mi się nagle jawić jako taki jeden, wielki śmietnik, do którego co chwila ktoś podbiega, przykleja swoje zdjęcie i odbiega. Za moment ktoś podbiega, i na przypiętym przed momentem zdjęciu domalowuje wąsy, a pod spodem dopisuje jakieś nieprzyzwoite słowa. Jakoś… dziwnie to wszystko wygląda teraz…

W szkole nie byliśmy święci, o nie! Różne się rzeczy wyrabiało.

Ale to, co teraz jest na N-K, to już nie jest moja klasa. Z przykrością to stwierdzam, kasując przedtem konto na tym wortalu… :(

Tagi: , , ,

 
0

sledzik.pl – nowe dzieło naszej-klasy

Posted by Dawid on sie 19, 2009 in Bez kategorii, Publicystyka, off-topic

Znalazłem też to.
Jak widać, twórcy naszej-klasy nie spoczywają na laurach. Chcą jeszcze bardziej przyciągnąć do siebie sporą grupę już posiadanych użytkowników.
Sam też posiadam konto na naszej-klasie. Nie jestem może „naszo-klasowym hard-userem”, ale jednak mam. Jak do tej pory, niczym mnie ten wortalik nie przyciągnął, ani nie zdołał na dłużej zatrzymać; ot, kolejne forum, tyle że tym razem mogłem wyszukać znajomych z dawnych, szkolnych lat. Wymieniliśmy się adresami e-mail, telefonami, i tyle. Nie mam tam w zasadzie czego szukać.
Może teraz mnie do siebie przekonają? Eeee, nie sądzę… Niemniej jednak, młodszą część webowych użytkowników (stawiam na podstawówkę, gimnazjum, może też pierwsze klasy liceum, ale już raczej nie na studentów) na pewno jeszcze bardziej ze sobą zintegrują; całe pozaszkolne życie, swoje frustracje, miłostki jeszcze bardziej będą uzewnętrzniać właśnie tutaj, gdzie otwiera im się kolejne możliwości…
Cóż, pożyjemy, zobaczymy…
Na razie jest tylko „zaślepka”, ale będę zaglądał. 8-)

Tagi: ,

Copyright © 2010 Dawid pisze… All rights reserved. Theme by Laptop Geek.