0

Polska część WWW sięga powoli dna…

Posted by Dawid on wrz 14, 2009 in Bez kategorii, Komentarz, Publicystyka, off-topic

Ostatnich kilka dni, w ramach tzw. zajęć dodatkowych, związanych w większości z nowym zleceniem, zmuszony byłem zapoznać się z polskimi, masowymi serwisami społecznościowymi.

Jako że n-k jest mi z grubsza znana (znawcy tego serwisu na pewno przyznają mi rację, że wystarczy jakaś godzina wolnego czasu, żeby na wskroś poznać ten serwis i WSZYSTKIE ficzery, jakie oferuje; wszystko ponadto – jest zwyczajną stratą czasu).

Zajrzałem więc na fotka.pl. Wcześniej miałem raczej sporadyczną styczność z tym (po)tworem. Ot, od czasu do czasu trafiałem tam klikając przeważnie w link umieszczony na zupełnie innej stronie. Obejrzałem zdjęcie, kliknąłem to tu, to tam, i zamykałem fotkę.

Teraz musiałem głębiej wejść w ten serwis.

Hm… od czego by tu zacząć, żeby za szybko nie skończyć… Cóż, zacznijmy od tego, że daleko nie zaszedłem… Jakieś klany (jak sądzę, to inna, bardziej „cool” nazwa oznaczająca w gruncie rzeczy podforum internetowe), jakieś rankingi zdjęć, komentarze do nich… To tyle, jeśli chodzi o fotkę, bo faktycznie na tym należałoby tu skończyć, bo to faktycznie wszystko, co na fotce się znajduje.

Podsumowując fotkę: nie ma tam nic, dosłownie NIC, co zachęciłoby mnie do dłuższego pobytu na tej stronce, albo do powrotu na nią. Zdjęcia – w zasadzie niewiele się różniące od tych, jakie zobaczyć można na n-k, komentarze… cóż, pominę milczeniem (gdzieś już słyszałem określenie „pokemony” na tych, co umieszczają takie zdjęcia i komentarze, jakie znaleźć można na fotka/n-k)… Poza tym: nic wyrafinowanego, nic, co rzucałoby na kolana, nic szczególnie zaawansowanego technicznie.

To straszne, że n-k ma tylu użytkowników. Straszne, że fotka cieszy się aż taką popularnością. Wystarczy spojrzeć na badania oglądalności stron internetowych, żeby zobaczyć, że serwisy te mają naprawdę poważne wyniki w tej „dziedzinie”.

To tak straszne, że aż przykre… Zero poziomu, gówniarzowate pokemony, ścigające się na jak najbardziej wyuzdane fotki i po prostu głupie komentarze, których często nawet nie da się rozczytać – czy tak wygląda czołówka społecznościowych serwisów w Polsce???

Szkoda…

Tagi: , , ,

 
0

Czy to wojna społeczności?

Posted by Dawid on wrz 5, 2009 in Bez kategorii, Publicystyka, off-topic

W ostatnim tygodniu pojawiło się kilka newsów, które wzbudziły moje zaciekawienie.
Najpierw zobaczyłem to. Interesujące, chyba jedna z najstarszych polskich społecznościówek – zwija manatki. Najwyraźniej nie wytrzymał konkurencji z n-k, a szkoda…
Swego czasu nawet miałem konto na grono.net. Nie wiem, może jestem dziwny, może zbyt dużo się spodziewałem, ale serwis ten nie proponował mi nic, dosłownie nic, co miałoby mnie zachęcić do jego odwiedzania. Od czasu do czasu zaglądałem tam, żeby zobaczyć, czy dzieje się coś ciekawego, ale za każdym razem po kilku minutach bezsensownego klikania – wychodziłem. Działo się tak coraz rzadziej i rzadziej, aż w końcu nadszedł ten dzień i konto zlikwidowałem jako zupełnie zbędne.
Przyczyna, jak nietrudno się domyślić, była mniej-więcej taka sama, jak moje powody odejścia od n-k. Ot, kolejne miejsce, w którym ludzie ścigają się na ilość znajomych, ilość „odjazdowych” (zdaniem autorów) zdjęć, itp. Dla bardziej wymagających użytkowników nie było tam nic ciekawego.
Któregoś razu, również w ostatnim tygodniu, przez googlowską reklamę trafiłem do jakleci.pl. Zainteresowała mnie szczególnie ich agresywna kampania, od samego początku starająca się poniżyć n-k. JakLeci – w telegraficznym skrócie – oferuje nam dokładnie to wszystko, czego n-k dorobiło się z czasem: a więc mamy tu możliwość dodawania zdjęć i ich „pinezkowania” (jak pragnę zdrowia, nie potrafię powiedzieć, co w tym „pinezkowaniu” jest takiego fajnego, coolerskiego? Że można się zabawić w woo-doo i wyżyć na czyimś zdjęciu???), urządzać imprezy, poznawać sąsiadów, itd. Słowem: full-wypas, chciałoby się rzec. I to wszystko – w przeciwieństwie do n-k – mamy za free. Jak widać, jakleci.pl idzie na ostrą konfrontację z n-k od samego początku. Na razie nie mam zamiaru zakładać konta w tym serwisie; ciekawy tylko jestem, jak się to wszystko rozwinie. Póki co jednak serwis ten pozostanie dla mnie ciekawostką; zresztą sam skład osobowy ludzi go tworzących nie rzuca na kolana. Cóż, skoro Google startowało w garażu, to inni najwidoczniej też postanowili pójść tym samym tropem. Życzę powodzenia, w każdym razie, bo konkurencja na rynku jest bardzo ważna, a jak na razie n-k pogrzebało grono – jedynego konkurenta, jakiego miało.

[edytowano: 2009-09-08 15:35]
Wniosek o upadłość został oddalony.
Tak jest, niech się jeszcze trochę pomęczą…

Tagi: , , , ,

Copyright © 2010 Dawid pisze… All rights reserved. Theme by Laptop Geek.